Popołudnie u Ewy

Posted in Życie. Szkoła. Praca on luty 25th, 2010 by admin

Jak już wspomniałem uzbierałem pewne środki na CP.  Tydzień przed planowanym wyjazdem zachodziłem w głowę co wykombinować ze swoim imagem. Jak się idzie między wrony trzeba krakać tak jak one. Przypadkowy i zarazem szczęśliwy traf chciał, że przeglądałem na you tubie koncert XIII Stoleti. Zwróciłem uwagę na image Petra Stepana. Ciemny garnitur czy coś w tym guście, założone okulary lenonki, z włosami nie ma problemu, ponieważ mam już dłuższe. To dobry i prosty w miarę pomysł. Będąc u Ewy w Sierakowie podzieliłem się z nią swoim pomysłem. Słuchaliśmy u niej muzyki i oglądaliśmy razem jakiś film. Niestety nie pamiętam już tytułu. Była w trakcie czytania „ Wichrowych Wzgórz”. Wcześniej tego nie wiedziałem, lecz na dzień dzisiejszy posiadam już tego świadomość, iż owa książka prezentuje typową powieść gotycką. Wieczorem poszliśmy na jej strych, gdzie szukaliśmy różnych rozmaitych rekwizytów, które mogą przydać się na uzupełnienie wizerunku na Castle Party. Read more »

Tags: , , , , ,

Zbierając fundusze na Castle Party

Posted in Życie. Szkoła. Praca on luty 25th, 2010 by admin

Nim się tylko obejrzałem mięliśmy już koniec roku szkolnego, a co za tym idzie wakacje. To był wspaniały okres czasu. Widywałem Ewę praktycznie co najmniej dwa razy w tygodniu. Założyłem myspace dzięki jej namowie. Postanowiłem pojechać jednak na te Castle Party. Spoglądając na galerię znajdującą się na stronie głównej wydarzenia podziwiałem niesłychane widoki. Na pierwszym planie był wszędzie pojawiający się zamek w Bolkowie. Wygląda on dosyć mrocznie, a postacie ( uczestnicy CP charakteryzują się wedle własnego uznania na różne postaci dzięki czemu wyglądają jak halloweenowi przebierańcy ) swoim ubiorem robią wrażenie.  Jedyne co mnie poważnie zaniepokoiło to cena biletu i dojazd. Nie wspomnę o potrzebie przebrania się w coś mrocznego i złego. Obawiałem się, że nie podołam zdobyć aż takich funduszy. Jeszcze w czerwcu szukałem jakieś możliwości zarobku. Załapałem się na jakąś budowę. Już następnego dnia po załapania jej stałem pod konstrukcją domu, którego mięliśmy stawiać. Pracowałem przy pracach murarskich. Robota była ogólnie ciężka, ale ważny jest efekt.  Robiłem kilka godzin przy pełnym słońcu co dziennie. Read more »

Tags: , , , , ,

Sesja zdjęciowa z inicjatywy Ewy

Posted in Życie. Szkoła. Praca on luty 25th, 2010 by admin

Ciepłe majowe dni rozleniwiły mnie do cna. Nastąpiły przygotowywania do inauguracji 80- lecia istnienia szkoły. Brałem czynny udział – chyba jak każdy. W dalszym ciągu pisałem z Ewą. Coraz więcej dowiadywałem się o kulturze dark independent dzięki niej. Przysyłała mi opowiadania jej autorstwa, a także linki na poszczególne utwory. Poznała mnie z Closterkeller, Theatre of Tragedy oraz Cradle of Filth. Bardzo mi się to spodobało. Umówiłem się z nią w weekend. Specjalnie pojawiłem się w Międzychodzie, by po nią przyjść. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wyróżniała się od szarego tłumu znacznie. Moja eks bardzo kocha przyrodę, a tak się składa, że mieszkam nieopodal pięknego lasu. Zaczęliśmy się tam kierować. Po drodze ucięliśmy sobie przypadkowo poważną rozmowę. Po kilku tygodniach chodzenia z nią dowiedziałem się czym tak naprawdę inspirowane były jej kipiące melancholią wiersze. Okazało się, że miała kiedyś chłopaka, który w chamski sposób ją porzucił  wcześniej dokonując udanego skoku w bok. Rozpaczała przez kilka miesięcy, a wiersze są tego ponurym świadectwem. Temat rozmowy w efekcie zasmucił Ewę. Pamiętam, że zrobiło mi się głupio, że temat poruszyłem. Read more »

Tags: , , , , ,

Wracając do znajomości z Ewą- cofając się w czasie

Posted in Życie. Szkoła. Praca on luty 24th, 2010 by admin

Wątek schodów i remontów poruszony przed chwilą został już przeze mnie w jakimś stopniu zrealizowany. Z pewnością coś jeszcze na ten temat napiszę w późniejszym czasie. Teraz pragnąłbym wrócić wspomnieniami do czasów początku liceum. To właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Pierwsze spotkanie z Ewą już opisałem. Po nim żywo się z nią komunikowałem. Bardzo nurtował mnie sposób w jaki do mnie pisała. W końcu parę dni później musiałem się spytać czy mnie czasem nie próbuje podrywać. Okazało się, że oczywiście tak. Jeszcze tego samego wieczora byliśmy już parą. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Nastąpiło ono jakoś pod koniec kwietnia. Tym razem to ja pojawiłem się w jej rodzimej miejscowości. Spacerowaliśmy po mieście po czym udaliśmy się do jej domu. Wcześniej jednak odwiedziliśmy sklep ( mama Ewy poprosiła ją telefonicznie o zrobienie zakupów ) mijając otwarte na oścież drzwi szklane i nabywając to co potrzeba. Read more »

Tags: , , , , ,

Wolny poniedziałek – ojciec z wujem oglądają oferowane schody

Posted in schody on luty 24th, 2010 by admin

W poniedziałek ojciec pojechałem wraz z wujkiem do Poznania rozejrzeć się za potencjalnym zakupem. Praktycznie całe południe do wieczora miałem wyłącznie dla siebie. Leżałem na kanapie słuchając muzyki. Przeglądałem archiwalne sms- y od Matyldy. Wiadomości od Ewy nie posiadam już. Nawet nie chciałem początkowo o niej pamiętać, ale w sumie wszystko się jakoś ułożyło. Utrzymujemy ze sobą kontakt przyjacielski. Czasami mi się radzi w niektórych sprawach. Do wieczora przeczytałem jedną książkę, popisałem z Ewą. Napisałem Matyldzie, że mi jej brakuje i oglądałem jakiś film w telewizji. Wieczorem powrócił ojciec. Tak więc błądzili razem z wujem po punkcie, w którym zamawia schody. Read more »

Tags: , , , , ,

Zimowa nuda – coraz więcej informacji o remoncie domu wuja

Posted in schody on luty 24th, 2010 by admin

W niedzielę około południa zagościł u nas w domu wuja Maciek. Dyskutował na jakiś temat z ojcem. Siedząc w pokoju słuchałem najnowsze dziecko starego i jak dla mnie kultowego zespołu XIII Stoleti – „ Dogma”. Mając wyryte w pamięci ich pierwsze wydane płyty nie mogłem oprzeć się pokusie zamówienia ich świeżo wydanego krążka. Z tego rodzaju muzyką spotkałem się po raz pierwszy dzięki Ewie, która była zapaloną miłośniczką atmosferycznej i klimatycznej muzyki.  Pisałem w międzyczasie ze znajomymi. Ich sprawy przyziemne do jakiegoś stopnia mnie nudziły. Ileż można się podniecać jakimiś wypadami na piwko czy zwycięstwie bądź klęsce polskiej reprezentacji. Żenada. Wziąłem w dłoń gitarę próbując coś zagrać. Tak dla zabicia czasu. Trochę mi się nudzi od czasu, gdy Matylda wyjechała do Orleanu. Czekam na wiadomość od niej. Koło obiadu wujek odszedł do siebie. Ojciec zaczął chwalić się rozmową z wujkiem. Pamiętacie o czym pisałem ostatnio ? Read more »

Tags: , , , , ,

Niepokoje rozwiane – montaż schodów nie jest skomplikowany

Posted in schody on luty 24th, 2010 by admin

Możliwość ewentualnego montowania schodów u wuja błądziła mi po głowie.  Nie raz bywałem proszony o pomoc w jakichkolwiek pracach monterskich. Wszystko jest fajnie. Nabieram dzięki temu bardzo praktycznego doświadczenia. Umiejętności, które tam nabywam mi samemu mogą się w przyszłości przydać. Tak więc nie wykręcam się i staram się pomagać, choć co prawda bycie żółtodziobem nie jest fajne. W ogóle nie miałem bladego pojęcia na czym polega kładzenie schodów. Jak powinien przebiegać ich montaż. Zyskałem ogólnikowej wiedzy na ten temat. Cechą charakterystyczną każdego rodzaju schodów jest obecność części powtarzalnych zwanych modułami. Z ich montażem ponoć nie ma problemu. Wielu ludzi na forach, które wcześniej przeglądałem chwaliło się, że montuje się je dość łatwo i całkiem szybko. Odetchnąłem z ulga. Niektóre typy modułów montować można samodzielnie. A to ci dopiero. Ciekawe, o które chodzi.  Read more »

Tags: , , , , ,

Czego dowiedziałem się o samych schodach

Posted in schody on luty 24th, 2010 by admin

Matylda wyjechała do kuzynki do Francji, także mam około dwóch tygodni dla siebie samego.  Nie narzekam na brak zajęć. Mam co robić. Niedawno zakończyłem liceum i zdałem maturę. Studiuje zaocznie filologię polską na poznańskim UAM- ie. W tygodniu uczę się na kolokwia i zaliczenia, pomagam na gospodarstwie i spotykam się z dziewczyną. Od czasu do czasu rozładuję nadmiar energii na jakimś koncercie czy festiwalu. Na ogół jednak nie mam na to czasu. Niedawno pisałem o wuju Macieju i jego planie przeprowadzenia remontu w domu. Chciał koniecznie wymienić schody, aby móc cieszyć się ogólnie pozytywną ich estetyką. Znając życie poprosi mnie o pomoc w ich montowaniu chyba, że zamówi do tego konkretną ekipę. Jako że budowlanka w swoich podstawach mi nie obca zacząłem szukać jakiś informacji na ich temat. Szukałem i szukałem, aż w końcu znalazłem. Przyglądając się różnym projektom czy zdjęciom w necie przykładowo można łatwo dojść do założenia, że schody nie są jednolite. Można wyróżnić konkretne ich rodzaje. I tak dla przykładu istnieją schody kręte, spiralne, modułowe, lewo-, i prawoskrętne. Wyróżnić także można schody zabiegowe i proste. Jakie są ich standardowe wymiary ?  Przez chwilę zastanawiałem się czy istnieje jakaś granica, jak maksymalnie wysokie mogą one być. Read more »

Tags: , , , , ,

Wujek planuje remont

Posted in schody on luty 23rd, 2010 by admin

W związku z tym, że nazwa blogu sugeruje, że ma jakiśkolwiek związek ze schodami trochę o nich popiszę. Na tyle na ile będę w stanie oczywiście. Swoją przygodą z obecnie ex dziewczyną opiszę może później. Będąc przy temacie schodów…wujek, o którym pisałem w poprzednim wpisie stopniowo remontuje swój dom. Jak chyba każdy chce się poszczycić przytulnym gniazdkiem. Dom jest przecież wizytówką każdego człowieka. Przykładowo wchodzi się do brzydkiego, niepomalowanego, obdrapanego domu, w którym schodzi farba ze ścian, zaś okna pamiętają dziadków i pradziadków od razu ma się wyrobione zdanie o właścicielu tegoż domu. Read more »

Tags: , , , , ,

Spotkanie z przyszłą dziewczyną

Posted in Życie. Szkoła. Praca on luty 23rd, 2010 by admin

Uff..dawno mnie tu nie było. Zajęty byłem różnymi pracami w domu, a także szkołą, do której póki co uczęszczam. Przeglądając swój blog doszedłem do stwierdzenia faktu, że dość sztywnym językiem się posługiwałem pisząc o budowlance. Będę od tej pory pisał bardziej elastycznie. Tak więc mieszkam z rodziną w pewnej wsi. W związku z powyższym często jestem zobowiązany w różnych pracach na gospodarstwie. Pamiętam jak jakiś czas temu pomagałem w remoncie domu swojego wujka. Moja rola polegała na gipsowaniu ścian. Wtedy właśnie po raz pierwszy spotkałem się budowlanką. Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje. No, może jednak….jak każdy nastolatek uczęszczałem do szkoły. Początki nauki w liceum były ciężkie. Przestawienie się z nic nie robienia na ciężki wysiłek intelektualny zajął mi aż parę tygodni. Poznałem mniej lub bardziej ciekawych ludzi. W dalszym ciągu pomagałem  w pracach na gospodarstwie. Trochę tego było. Wiosną poznałem w szkole jakąś dziewczynę. Właściwie to sama do mnie napisała. Początkowo nie widziałem któż to do mnie eski wysyła, a co ważniejsze skąd w ogóle miała mój numer. Mógł sobie ktoś po prostu ze mnie jaja robić. Nazajutrz w szkole dowiedziałem się, że znajomy z klasy lingwistycznej podał jej mój numer.  Z tego co sama pisała słuchała muzyki ciężkiej. Sam takiej słucham i być może stąd ruch wykonany przez tego znajomego. Read more »

Tags: , , , , ,