Sesja zdjęciowa z inicjatywy Ewy
Ciepłe majowe dni rozleniwiły mnie do cna. Nastąpiły przygotowywania do inauguracji 80- lecia istnienia szkoły. Brałem czynny udział – chyba jak każdy. W dalszym ciągu pisałem z Ewą. Coraz więcej dowiadywałem się o kulturze dark independent dzięki niej. Przysyłała mi opowiadania jej autorstwa, a także linki na poszczególne utwory. Poznała mnie z Closterkeller, Theatre of Tragedy oraz Cradle of Filth. Bardzo mi się to spodobało. Umówiłem się z nią w weekend. Specjalnie pojawiłem się w Międzychodzie, by po nią przyjść. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wyróżniała się od szarego tłumu znacznie. Moja eks bardzo kocha przyrodę, a tak się składa, że mieszkam nieopodal pięknego lasu. Zaczęliśmy się tam kierować. Po drodze ucięliśmy sobie przypadkowo poważną rozmowę. Po kilku tygodniach chodzenia z nią dowiedziałem się czym tak naprawdę inspirowane były jej kipiące melancholią wiersze. Okazało się, że miała kiedyś chłopaka, który w chamski sposób ją porzucił wcześniej dokonując udanego skoku w bok. Rozpaczała przez kilka miesięcy, a wiersze są tego ponurym świadectwem. Temat rozmowy w efekcie zasmucił Ewę. Pamiętam, że zrobiło mi się głupio, że temat poruszyłem. Będąc w Gorzynie weszliśmy do sklepu spożywczego dokonać drobnego zakupu.

Dzień był piękny, słoneczny oraz upalny. Drzwi szklane sklepu były otwarte szeroko na oścież. Kupiliśmy wodę mineralną i jakieś chipsy. Pojawiliśmy się na altanie przy moim domu. Ewa podzieliła się ze mną jakąś muzyką. Pożyczyła mi parę płyt, a także jakąś książkę autorstwa Anny Rice, która w czasie późniejszym spodobała mi się bardzo. Przyjemnie spędzaliśmy czas rozmawiając i się wygłupiając. Dowiedziałem się, że kocha fotografię. Robienie zdjęć to jej pasja. Spytała mi się, czy nie miałbym ochoty porobić z nią tego dnia drobnej sesji. W sumie to nie miałem nic przeciwko. Wieczorem udaliśmy się na drobny spacer w trakcie którego usiłowaliśmy wykonać jakieś artystyczne zdjęcia. Natura sprzyja takim zdjęciom. W ciągu zaledwie jednego wieczora powstała cała masa zdjęć. Obiecała mi przysłać link do sendspace’a. Pół godziny później podjechała po nią siostra. To było spotkanie z tych bardziej pamiętliwych.
Tags: drzwi szklane, Gorzyń, gotyk, sesja zdjęciowa, sklep spożywczy, wiersze , mieszkania na sprzedaż bielsko, okna, regały magazynowe, blacha trapezowa, piece akumulacyjne dynamiczne, ogrzewanie podłogowe, Zabezpieczanie mieszkań, domów - alarmy Łańcut - sprawdź! , Mieszkania Kraków,