Spotkanie z przyszłą dziewczyną

Uff..dawno mnie tu nie było. Zajęty byłem różnymi pracami w domu, a także szkołą, do której póki co uczęszczam. Przeglądając swój blog doszedłem do stwierdzenia faktu, że dość sztywnym językiem się posługiwałem pisząc o budowlance. Będę od tej pory pisał bardziej elastycznie. Tak więc mieszkam z rodziną w pewnej wsi. W związku z powyższym często jestem zobowiązany w różnych pracach na gospodarstwie. Pamiętam jak jakiś czas temu pomagałem w remoncie domu swojego wujka. Moja rola polegała na gipsowaniu ścian. Wtedy właśnie po raz pierwszy spotkałem się budowlanką. Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje. No, może jednak….jak każdy nastolatek uczęszczałem do szkoły. Początki nauki w liceum były ciężkie. Przestawienie się z nic nie robienia na ciężki wysiłek intelektualny zajął mi aż parę tygodni. Poznałem mniej lub bardziej ciekawych ludzi. W dalszym ciągu pomagałem  w pracach na gospodarstwie. Trochę tego było. Wiosną poznałem w szkole jakąś dziewczynę. Właściwie to sama do mnie napisała. Początkowo nie widziałem któż to do mnie eski wysyła, a co ważniejsze skąd w ogóle miała mój numer. Mógł sobie ktoś po prostu ze mnie jaja robić. Nazajutrz w szkole dowiedziałem się, że znajomy z klasy lingwistycznej podał jej mój numer.  Z tego co sama pisała słuchała muzyki ciężkiej. Sam takiej słucham i być może stąd ruch wykonany przez tego znajomego. Z każdym dniem Ewa zaczęła bardziej ze mną flirtować. Przynajmniej tak to wyglądało.

83e7a93d40

Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się w ogóle po niej spodziewać, ponieważ ani trochę jej nie znałem. Po tygodniu pisania ze sobą umówiliśmy się po zajęciach. Poszliśmy do parku Tietza w Międzychodzie. Pod względem estetycznym wywołała we mnie pozytywne wrażenie. Wydawała się też osobą dość elokwentną. Rozmowa praktycznie sama się kleiła, z czego byłem zadowolony. Nie szło powiedzieć, że był to czas stracony. Rozeszliśmy się w momencie, gdy miała autobus do Sierakowa. Pożegnałem ją po czym skierowałem się w stronę Gorzynia, w którym mieszkam…na piechotę. Lubię długie przechadzki, a szczególnie wiosną. Najczęściej zatapiam się w zamyśleniu, zaś z mp3 leci sobie jakaś przyjemna muzyczka. Po drodze odwiedziłem biedronkę. Wszedłem przez drzwi szklane do wnętrza marketu, by zakupić sobie jakiś napój energetyczny. W drodze do domu popijałem ów napój i myślałem o spotkaniu z Ewą. Po powrocie do domu odebrałem od niej wiadomość. Pytała się jak tam wrażenia po spotkaniu. Naturalnie świetne i tak też jej napisałem. Puściłem sobie „Ballady” Kata i zacząłem z nią pisać.

Tags: , , , , , , mieszkania zabrze, blachy tytanowe, praca dekorator, szeroki wybór drzwi,rolet,parapetów oraz okna pcv szczecin, dozownik celkowy, Kotły Grzewcze, Lawendowe Ogrody - bliźniaki w Wilanowie, Administrowanie nieruchomościami Kraków,

Comments are closed.