Wolny poniedziałek – ojciec z wujem oglądają oferowane schody

W poniedziałek ojciec pojechałem wraz z wujkiem do Poznania rozejrzeć się za potencjalnym zakupem. Praktycznie całe południe do wieczora miałem wyłącznie dla siebie. Leżałem na kanapie słuchając muzyki. Przeglądałem archiwalne sms- y od Matyldy. Wiadomości od Ewy nie posiadam już. Nawet nie chciałem początkowo o niej pamiętać, ale w sumie wszystko się jakoś ułożyło. Utrzymujemy ze sobą kontakt przyjacielski. Czasami mi się radzi w niektórych sprawach. Do wieczora przeczytałem jedną książkę, popisałem z Ewą. Napisałem Matyldzie, że mi jej brakuje i oglądałem jakiś film w telewizji. Wieczorem powrócił ojciec. Tak więc błądzili razem z wujem po punkcie, w którym zamawia schody. Wuj miał problem z dokonaniem wstępnego wyboru, bo jak sam twierdził większość obecnych w sklepie schodów robiła na nim spore wrażenie.

bc5436c47bfdde3ad03091199374-42774046_d

Zmienił swoje postanowienie co do rodzaju schodów, które nabędzie późną wiosną – wczesnym latem. Otóż spore wrażenie wywołały na nim schody  drewniane ze stopniami wykonanymi z drewna czereśniowego. Zdaniem taty olśniło wujka w sklepie. Ni stąd, ni zowąd pojawił się pomysł zastosowania u siebie schodów spieralnych w jego przypadku. Do przeprowadzanego remontu sporo czasu, a zdaniem ojca mój wkład nie będzie wcale potrzebny. Wystarczą dwie, trzy osoby.  Po kolacji udzielałem się odrobinę na forum klasowym w swojej eks szkole – czyli liceum.

Tags: , , , , , ,

Comments are closed.