<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Konstruktorski &#187; drzwi szklane</title>
	<atom:link href="http://blog.schodyfibra.pl/tag/drzwi-szklane/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.schodyfibra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 25 Feb 2010 15:52:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>Popołudnie u Ewy</title>
		<link>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/popoludnie-u-ewy/</link>
		<comments>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/popoludnie-u-ewy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 15:48:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie. Szkoła. Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Castle Party]]></category>
		<category><![CDATA[cylinder]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[karta doładowująca]]></category>
		<category><![CDATA[Sieraków]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schodyfibra.pl/?p=106</guid>
		<description><![CDATA[Jak już wspomniałem uzbierałem pewne środki na CP.  Tydzień przed planowanym wyjazdem zachodziłem w głowę co wykombinować ze swoim imagem. Jak się idzie między wrony trzeba krakać tak jak one. Przypadkowy i zarazem szczęśliwy traf chciał, że przeglądałem na you tubie koncert XIII Stoleti. Zwróciłem uwagę na image Petra Stepana. Ciemny garnitur czy coś w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak już wspomniałem uzbierałem pewne środki na CP.  Tydzień przed planowanym wyjazdem zachodziłem w głowę co wykombinować ze swoim imagem. Jak się idzie między wrony trzeba krakać tak jak one. Przypadkowy i zarazem szczęśliwy traf chciał, że przeglądałem na you tubie koncert XIII Stoleti. Zwróciłem uwagę na image Petra Stepana. Ciemny garnitur czy coś w tym guście, założone okulary lenonki, z włosami nie ma problemu, ponieważ mam już dłuższe. To dobry i prosty w miarę pomysł. Będąc u Ewy w Sierakowie podzieliłem się z nią swoim pomysłem. Słuchaliśmy u niej muzyki i oglądaliśmy razem jakiś film. Niestety nie pamiętam już tytułu. Była w trakcie czytania „ Wichrowych Wzgórz”. Wcześniej tego nie wiedziałem, lecz na dzień dzisiejszy posiadam już tego świadomość, iż owa książka prezentuje typową powieść gotycką. Wieczorem poszliśmy na jej strych, gdzie szukaliśmy różnych rozmaitych rekwizytów, które mogą przydać się na uzupełnienie wizerunku na Castle Party.<span id="more-106"></span> Szukając natrafiliśmy na lekko zakurzony cylinder. Podniosłem i przetarłem z niego kurz.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-107" title="XIII_Stoleti_Powrot_2423291" src="http://blog.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/XIII_Stoleti_Powrot_2423291-150x150.jpg" alt="XIII_Stoleti_Powrot_2423291" width="157" height="157" /></p>
<p>Żywo kalkulując doszedłem do wniosku, że owy cylinder mógłby stanowić świetne uzupełnienie odzienia. Ewa przyjęła to z aprobatą dodając bym doprowadził go jedynie do słusznego stanu, a nie z zakurzonym łaził. Do przyjazdu autobusu do Międzychodu spacerowaliśmy wokół jeziora. Romantyczne spacerek. Po przybyciu do Międzychodu udałem się do pierwszego lepszego sklepu spożywczego w celu zakupu karty doładowującej. Przez otwarte drzwi szklane dostrzegłem grupkę znajomych mi osób wewnątrz. Tak…jednym z nich był ten koleś, dzięki któremu poznałem się z Ewą, zaś drugą postacią była jego przyjaciółka najwyraźniej. Po zakupie karty podszedłem do nich zamieniając z nimi dwa słowa. Chwilę pogadaliśmy o tym co u nas. Właściwie to oboje niewiele mówili. Cóż..nie miałem zamiaru nalegać. Pożegnałem ich i odszedłem w kierunku Gorzynia, w którym pojawiłem się około godziny 22.00.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/popoludnie-u-ewy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zbierając fundusze na Castle Party</title>
		<link>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/zbierajac-fundusze-na-castle-party/</link>
		<comments>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/zbierajac-fundusze-na-castle-party/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 15:09:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie. Szkoła. Praca]]></category>
		<category><![CDATA[bilet]]></category>
		<category><![CDATA[budowa]]></category>
		<category><![CDATA[Castle Party]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzyń]]></category>
		<category><![CDATA[zarobek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schodyfibra.pl/?p=103</guid>
		<description><![CDATA[Nim się tylko obejrzałem mięliśmy już koniec roku szkolnego, a co za tym idzie wakacje. To był wspaniały okres czasu. Widywałem Ewę praktycznie co najmniej dwa razy w tygodniu. Założyłem myspace dzięki jej namowie. Postanowiłem pojechać jednak na te Castle Party. Spoglądając na galerię znajdującą się na stronie głównej wydarzenia podziwiałem niesłychane widoki. Na pierwszym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nim się tylko obejrzałem mięliśmy już koniec roku szkolnego, a co za tym idzie wakacje. To był wspaniały okres czasu. Widywałem Ewę praktycznie co najmniej dwa razy w tygodniu. Założyłem myspace dzięki jej namowie. Postanowiłem pojechać jednak na te Castle Party. Spoglądając na galerię znajdującą się na stronie głównej wydarzenia podziwiałem niesłychane widoki. Na pierwszym planie był wszędzie pojawiający się zamek w Bolkowie. Wygląda on dosyć mrocznie, a postacie ( uczestnicy CP charakteryzują się wedle własnego uznania na różne postaci dzięki czemu wyglądają jak halloweenowi przebierańcy ) swoim ubiorem robią wrażenie.  Jedyne co mnie poważnie zaniepokoiło to cena biletu i dojazd. Nie wspomnę o potrzebie przebrania się w coś mrocznego i złego. Obawiałem się, że nie podołam zdobyć aż takich funduszy. Jeszcze w czerwcu szukałem jakieś możliwości zarobku. Załapałem się na jakąś budowę. Już następnego dnia po załapania jej stałem pod konstrukcją domu, którego mięliśmy stawiać. Pracowałem przy pracach murarskich. Robota była ogólnie ciężka, ale ważny jest efekt.  Robiłem kilka godzin przy pełnym słońcu co dziennie.<span id="more-103"></span> Powracając z niej nie miałem siły dosłownie na nic.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-104" title="montaz poddasza" src="http://blog.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/montaz-poddasza-150x150.jpg" alt="montaz poddasza" width="150" height="150" /></p>
<p>Oczywiście Ewa była doskonale poinformowana o moich staraniach zdobycia jakichkolwiek środków na CP. Czasami przychodziła pod budowę z koleżankami. Jeżeli bywało to w czasie przerw schodziłem i chwilę z nią rozmawiałem.  W momentach, gdy jej jednak nie było, zaś przerwa się nadarzyła wychodziłem do pobliskiego sklepu, którego drzwi szklane otwarte były praktycznie do wieczora, by kupić sobie wody mineralnej lub innej coli. W taki właśnie sposób udało mi się do połowy lipca zarobić parę baniek. Zadowolony z tego co udało mi się osiągnąć zacząłem kalkulować co na ile powinno mi starczyć i ogólnie co zrobić, aby wyszło odrobinę taniej. Ciuchy można przerobić, ale czasu coraz mniej. Ewa również była zaprzątnięta przygotowaniami do CP. Zobowiązała się zrobić nam drobną sesję zdjęciową na miejscu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/zbierajac-fundusze-na-castle-party/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sesja zdjęciowa z inicjatywy Ewy</title>
		<link>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/sesja-zdjeciowa-z-inicjatywy-ewy/</link>
		<comments>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/sesja-zdjeciowa-z-inicjatywy-ewy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 13:45:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie. Szkoła. Praca]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzyń]]></category>
		<category><![CDATA[gotyk]]></category>
		<category><![CDATA[sesja zdjęciowa]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schodyfibra.pl/?p=99</guid>
		<description><![CDATA[Ciepłe majowe dni rozleniwiły mnie do cna. Nastąpiły przygotowywania do inauguracji 80- lecia istnienia szkoły. Brałem czynny udział – chyba jak każdy. W dalszym ciągu pisałem z Ewą. Coraz więcej dowiadywałem się o kulturze dark independent dzięki niej. Przysyłała mi opowiadania jej autorstwa, a także linki na poszczególne utwory. Poznała mnie z Closterkeller, Theatre of [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciepłe majowe dni rozleniwiły mnie do cna. Nastąpiły przygotowywania do inauguracji 80- lecia istnienia szkoły. Brałem czynny udział – chyba jak każdy. W dalszym ciągu pisałem z Ewą. Coraz więcej dowiadywałem się o kulturze dark independent dzięki niej. Przysyłała mi opowiadania jej autorstwa, a także linki na poszczególne utwory. Poznała mnie z Closterkeller, Theatre of Tragedy oraz Cradle of Filth. Bardzo mi się to spodobało. Umówiłem się z nią w weekend. Specjalnie pojawiłem się w Międzychodzie, by po nią przyjść. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wyróżniała się od szarego tłumu znacznie. Moja eks bardzo kocha przyrodę, a tak się składa, że mieszkam nieopodal pięknego lasu. Zaczęliśmy się tam kierować. Po drodze ucięliśmy sobie przypadkowo poważną rozmowę. Po kilku tygodniach chodzenia z nią dowiedziałem się czym tak naprawdę inspirowane były jej kipiące melancholią wiersze. Okazało się, że miała kiedyś chłopaka, który w chamski sposób ją porzucił  wcześniej dokonując udanego skoku w bok. Rozpaczała przez kilka miesięcy, a wiersze są tego ponurym świadectwem. Temat rozmowy w efekcie zasmucił Ewę. Pamiętam, że zrobiło mi się głupio, że temat poruszyłem.<span id="more-99"></span> Będąc w Gorzynie weszliśmy do sklepu spożywczego dokonać drobnego zakupu.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-100" title="Puszcza_Notecka_203_08" src="http://blog.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/Puszcza_Notecka_203_08-150x150.jpg" alt="Puszcza_Notecka_203_08" width="152" height="152" /></p>
<p>Dzień był piękny, słoneczny oraz upalny. Drzwi szklane sklepu były otwarte szeroko na oścież. Kupiliśmy wodę mineralną i jakieś chipsy. Pojawiliśmy się na altanie przy moim domu. Ewa podzieliła się ze mną jakąś muzyką. Pożyczyła mi parę płyt, a także jakąś książkę autorstwa  Anny Rice, która w czasie późniejszym spodobała mi się bardzo. Przyjemnie spędzaliśmy czas rozmawiając i się wygłupiając. Dowiedziałem się, że kocha fotografię. Robienie zdjęć to jej  pasja.  Spytała mi się, czy nie miałbym ochoty porobić z nią tego dnia drobnej sesji. W sumie to nie miałem nic przeciwko. Wieczorem udaliśmy się na drobny spacer w trakcie którego usiłowaliśmy wykonać jakieś artystyczne zdjęcia. Natura sprzyja takim zdjęciom. W ciągu zaledwie jednego wieczora powstała cała masa zdjęć. Obiecała mi przysłać link do sendspace’a. Pół godziny później podjechała po nią siostra. To było spotkanie z tych bardziej pamiętliwych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/sesja-zdjeciowa-z-inicjatywy-ewy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wracając do znajomości z Ewą- cofając się w czasie</title>
		<link>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/wracajac-do-znajomosci-z-ewa-cofajac-sie-w-czasie/</link>
		<comments>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/wracajac-do-znajomosci-z-ewa-cofajac-sie-w-czasie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 13:26:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie. Szkoła. Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Castle Party]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Sieraków]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[Tristania]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schodyfibra.pl/?p=94</guid>
		<description><![CDATA[Wątek schodów i remontów poruszony przed chwilą został już przeze mnie w jakimś stopniu zrealizowany. Z pewnością coś jeszcze na ten temat napiszę w późniejszym czasie. Teraz pragnąłbym wrócić wspomnieniami do czasów początku liceum. To właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Pierwsze spotkanie z Ewą już opisałem. Po nim żywo się z nią komunikowałem. Bardzo nurtował [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wątek schodów i remontów poruszony przed chwilą został już przeze mnie w jakimś stopniu zrealizowany. Z pewnością coś jeszcze na ten temat napiszę w późniejszym czasie. Teraz pragnąłbym wrócić wspomnieniami do czasów początku liceum. To właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Pierwsze spotkanie z Ewą już opisałem. Po nim żywo się z nią komunikowałem. Bardzo nurtował mnie sposób w jaki do mnie pisała. W końcu parę dni później musiałem się spytać czy mnie czasem nie próbuje podrywać. Okazało się, że oczywiście tak. Jeszcze tego samego wieczora byliśmy już parą. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Nastąpiło ono jakoś pod koniec kwietnia. Tym razem to ja pojawiłem się w jej rodzimej miejscowości. Spacerowaliśmy po mieście po czym udaliśmy się do jej domu. Wcześniej jednak odwiedziliśmy sklep ( mama Ewy poprosiła ją telefonicznie o zrobienie zakupów ) mijając otwarte na oścież drzwi szklane i nabywając to co potrzeba. <span id="more-94"></span>Właśnie wtedy przekonałem się o magii muzyki, której słucha. Jak się później dowiedziałem była to Tristania.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-95" title="ugminy_small" src="http://blog.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/ugminy_small-150x150.jpg" alt="ugminy_small" width="150" height="150" /></p>
<p>Opowiadała mi odrobinę o gotyku…nie tylko w kwestii muzycznej. Starała mi się przybliżyć całe zjawisko. Bardzo mnie to zaintrygowało muszę przyznać. Spytała mnie się czy wybiorę się na Castle Party w wakacje. Sam nie wiedziałem co będę robił do tego czasu. Przeczytałem wiersze jej autorstwa…pełne były jakieś bliżej nieokreślonej melancholii. Nie mniej jednak muszę winszować jej talentu i polotu. Powiedziała, że coś ją zainspirowało do napisania tych wierszy, ale nie chciała tak konkretnie zdradzić co. To drugie już spotkanie minęło bardzo przyjemnie z czego byłem bardzo zadowolony. Wróciłem do domu popołudniu. Ewa odprowadziła mnie na przystanek. W ciągu długiego weekendu majowego założyła komunikator gg, dzięki któremu miałem szanse komunikować się z nią nie wydając Bóg wie jakich pieniędzy na ciągłe doładowania. W tym właśnie czasie zacząłem poznawać muzykę z gatunku. Parę zespołów szczególniej przypadło mi do gustu. Bez dwóch zdań.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/wracajac-do-znajomosci-z-ewa-cofajac-sie-w-czasie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie z przyszłą dziewczyną</title>
		<link>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/spotkanie-z-przyszla-dziewczyna/</link>
		<comments>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/spotkanie-z-przyszla-dziewczyna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 15:39:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie. Szkoła. Praca]]></category>
		<category><![CDATA[biedronka]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Międzychód]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[napój energetyzujący]]></category>
		<category><![CDATA[randka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schodyfibra.pl/?p=72</guid>
		<description><![CDATA[Uff..dawno mnie tu nie było. Zajęty byłem różnymi pracami w domu, a także szkołą, do której póki co uczęszczam. Przeglądając swój blog doszedłem do stwierdzenia faktu, że dość sztywnym językiem się posługiwałem pisząc o budowlance. Będę od tej pory pisał bardziej elastycznie. Tak więc mieszkam z rodziną w pewnej wsi. W związku z powyższym często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uff..dawno mnie tu nie było. Zajęty byłem różnymi pracami w domu, a także szkołą, do której póki co uczęszczam. Przeglądając swój blog doszedłem do stwierdzenia faktu, że dość sztywnym językiem się posługiwałem pisząc o budowlance. Będę od tej pory pisał bardziej elastycznie. Tak więc mieszkam z rodziną w pewnej wsi. W związku z powyższym często jestem zobowiązany w różnych pracach na gospodarstwie. Pamiętam jak jakiś czas temu pomagałem w remoncie domu swojego wujka. Moja rola polegała na gipsowaniu ścian. Wtedy właśnie po raz pierwszy spotkałem się budowlanką. Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje. No, może jednak….jak każdy nastolatek uczęszczałem do szkoły. Początki nauki w liceum były ciężkie. Przestawienie się z nic nie robienia na ciężki wysiłek intelektualny zajął mi aż parę tygodni. Poznałem mniej lub bardziej ciekawych ludzi. W dalszym ciągu pomagałem  w pracach na gospodarstwie. Trochę tego było. Wiosną poznałem w szkole jakąś dziewczynę. Właściwie to sama do mnie napisała. Początkowo nie widziałem któż to do mnie eski wysyła, a co ważniejsze skąd w ogóle miała mój numer. Mógł sobie ktoś po prostu ze mnie jaja robić. Nazajutrz w szkole dowiedziałem się, że znajomy z klasy lingwistycznej podał jej mój numer.  Z tego co sama pisała słuchała muzyki ciężkiej. Sam takiej słucham i być może stąd ruch wykonany przez tego znajomego. <span id="more-72"></span>Z każdym dniem Ewa zaczęła bardziej ze mną flirtować. Przynajmniej tak to wyglądało.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-73" title="83e7a93d40" src="http://blog.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/83e7a93d40-150x150.jpg" alt="83e7a93d40" width="156" height="156" /></p>
<p>Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego się w ogóle po niej spodziewać, ponieważ ani trochę jej nie znałem. Po tygodniu pisania ze sobą umówiliśmy się po zajęciach. Poszliśmy do parku Tietza w Międzychodzie. Pod względem estetycznym wywołała we mnie pozytywne wrażenie. Wydawała się też osobą dość elokwentną. Rozmowa praktycznie sama się kleiła, z czego byłem zadowolony. Nie szło powiedzieć, że był to czas stracony. Rozeszliśmy się w momencie, gdy miała autobus do Sierakowa. Pożegnałem ją po czym skierowałem się w stronę Gorzynia, w którym mieszkam…na piechotę. Lubię długie przechadzki, a szczególnie wiosną. Najczęściej zatapiam się w zamyśleniu, zaś z mp3 leci sobie jakaś przyjemna muzyczka. Po drodze odwiedziłem biedronkę. Wszedłem przez drzwi szklane do wnętrza marketu, by zakupić sobie jakiś napój energetyczny. W drodze do domu popijałem ów napój i myślałem o spotkaniu z Ewą. Po powrocie do domu odebrałem od niej wiadomość. Pytała się jak tam wrażenia po spotkaniu. Naturalnie świetne i tak też jej napisałem. Puściłem sobie „Ballady” Kata i zacząłem z nią pisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/spotkanie-z-przyszla-dziewczyna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

