<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Konstruktorski &#187; gotyk</title>
	<atom:link href="http://blog.schodyfibra.pl/tag/gotyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.schodyfibra.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 25 Feb 2010 15:52:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>Sesja zdjęciowa z inicjatywy Ewy</title>
		<link>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/sesja-zdjeciowa-z-inicjatywy-ewy/</link>
		<comments>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/sesja-zdjeciowa-z-inicjatywy-ewy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 13:45:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie. Szkoła. Praca]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzyń]]></category>
		<category><![CDATA[gotyk]]></category>
		<category><![CDATA[sesja zdjęciowa]]></category>
		<category><![CDATA[sklep spożywczy]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schodyfibra.pl/?p=99</guid>
		<description><![CDATA[Ciepłe majowe dni rozleniwiły mnie do cna. Nastąpiły przygotowywania do inauguracji 80- lecia istnienia szkoły. Brałem czynny udział – chyba jak każdy. W dalszym ciągu pisałem z Ewą. Coraz więcej dowiadywałem się o kulturze dark independent dzięki niej. Przysyłała mi opowiadania jej autorstwa, a także linki na poszczególne utwory. Poznała mnie z Closterkeller, Theatre of [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciepłe majowe dni rozleniwiły mnie do cna. Nastąpiły przygotowywania do inauguracji 80- lecia istnienia szkoły. Brałem czynny udział – chyba jak każdy. W dalszym ciągu pisałem z Ewą. Coraz więcej dowiadywałem się o kulturze dark independent dzięki niej. Przysyłała mi opowiadania jej autorstwa, a także linki na poszczególne utwory. Poznała mnie z Closterkeller, Theatre of Tragedy oraz Cradle of Filth. Bardzo mi się to spodobało. Umówiłem się z nią w weekend. Specjalnie pojawiłem się w Międzychodzie, by po nią przyjść. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wyróżniała się od szarego tłumu znacznie. Moja eks bardzo kocha przyrodę, a tak się składa, że mieszkam nieopodal pięknego lasu. Zaczęliśmy się tam kierować. Po drodze ucięliśmy sobie przypadkowo poważną rozmowę. Po kilku tygodniach chodzenia z nią dowiedziałem się czym tak naprawdę inspirowane były jej kipiące melancholią wiersze. Okazało się, że miała kiedyś chłopaka, który w chamski sposób ją porzucił  wcześniej dokonując udanego skoku w bok. Rozpaczała przez kilka miesięcy, a wiersze są tego ponurym świadectwem. Temat rozmowy w efekcie zasmucił Ewę. Pamiętam, że zrobiło mi się głupio, że temat poruszyłem.<span id="more-99"></span> Będąc w Gorzynie weszliśmy do sklepu spożywczego dokonać drobnego zakupu.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-100" title="Puszcza_Notecka_203_08" src="http://blog.schodyfibra.pl/wp-content/uploads/2010/02/Puszcza_Notecka_203_08-150x150.jpg" alt="Puszcza_Notecka_203_08" width="152" height="152" /></p>
<p>Dzień był piękny, słoneczny oraz upalny. Drzwi szklane sklepu były otwarte szeroko na oścież. Kupiliśmy wodę mineralną i jakieś chipsy. Pojawiliśmy się na altanie przy moim domu. Ewa podzieliła się ze mną jakąś muzyką. Pożyczyła mi parę płyt, a także jakąś książkę autorstwa  Anny Rice, która w czasie późniejszym spodobała mi się bardzo. Przyjemnie spędzaliśmy czas rozmawiając i się wygłupiając. Dowiedziałem się, że kocha fotografię. Robienie zdjęć to jej  pasja.  Spytała mi się, czy nie miałbym ochoty porobić z nią tego dnia drobnej sesji. W sumie to nie miałem nic przeciwko. Wieczorem udaliśmy się na drobny spacer w trakcie którego usiłowaliśmy wykonać jakieś artystyczne zdjęcia. Natura sprzyja takim zdjęciom. W ciągu zaledwie jednego wieczora powstała cała masa zdjęć. Obiecała mi przysłać link do sendspace’a. Pół godziny później podjechała po nią siostra. To było spotkanie z tych bardziej pamiętliwych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schodyfibra.pl/2010/02/sesja-zdjeciowa-z-inicjatywy-ewy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

